piątek, 25 marca 2016

Nie piernicz o domkach z piernika!

Jest taka gra z serii Bajkogier która zwie się Baba Jaga.  Gra typu memo. Ale bardzo złośliwego memo. Memo na czas! Gracze muszą znaleźć składniki na swoje zaklęcie podczas gdy Baba Jaga biega jak szalona po lesie. Gdy jeden gracz szuka składników, podnosząc kolejno kafelki na stole, inni gracze przesuwają figurkę wiedźmy tak szybko jak tylko potrafią. Gdy Baba Jaga przebiegnie cały las, kończy się czas gracza na szukanie składników.
Proste, prawda? I w sumie co w tym niby fajnego ma być? Że memo i Baba Jaga.? To za mało. Że ładne. No dobrze. Zagraliśmy ze znajomymi, w ramach testu. Jakoś nam nie szło....
Wzięłam zatem Babcię Jagę na zajęcia do mojej grupy pt. Pionek Junior. Babcia rozpętała na zajęciach piekło. Okazała się większym hitem niż latający Chewbacca....
Cóż piękniejszego od możliwości przywalenia komuś, całkowicie niechcący oczywiście, rozpędzoną Babą Jagą? (ciężką i drewnianą)
Cóż piękniejszego od możliwości skrócenia komuś czasu na poszukiwania....
Och, dzieci lubią być złe!
Nie dłub w nosie, nie garb się bo cię Baba Jaga zje!
A wy, dorośli, nigdy nie grajcie z dziećmi w Babę Jagę. Rozłóżcie ją tylko na stole i dajcie im  samodzielnie grać. Zobaczycie co się będzie dziać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz