piątek, 3 lipca 2015

Czy to możliwe?


Czy to możliwe, że gry planszowe coraz częściej pojawiają się w miejscach w których jeszcze do niedawna nikt o nich nie słyszał.
Czy gdyby dziesięć lat temu, ktoś wam powiedział, że w pobliskim centrum handlowym będzie weekend z grami planszowymi, to uwierzylibyście?
Ja na pewno nie. Jeszcze kilka lat temu, gdy ktoś pytał, czym się zajmujemy, było ciężko się wytłumaczyć.
A teraz...teraz nawet Lena nie ma problemu z wytłumaczeniem w szkole, czym się zajmuje jej tata.
Gry planszowe od pewnego czasu są wszechobecne. A jutro przed nami próba ogniowa.
Czy uda się zrobić spotkanie z grami w centrum handlowym?
Czy to się uda? Przyznam, że jestem pełna niepokoju. Niby powinno być super, mamy dużo stołów, mamy tam klimatyzację, tuż obok są restauracje itp. Niby wszystko jest. Ale jest też lipiec. Upalne dni, ludzie nad wodą...
A gry planszowe to już nie to co kiedyś, skończyła się era geeków, którzy woleli nie jeść a grać. Nie spać a grać.
Nic to. Zobaczymy jutro, czy geeki nadal są i przyjdą pograć.
Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza